środa, 8 lipca 2020

Kolejna poduszka

Na fali wstążeczkowo-poduszkowego szaleństwa powstała kolejna wariacja. Poduszeczka bardziej romantyczna, w stylu retro, ze wzorem w kształcie serca. Nieskromnie powiem, że można się 
w niej zakochać 😊




* * *

niedziela, 5 lipca 2020

Czerwiec

Co tam w czerwcu? Oczywiście kwiaty. Dużo kwiatów. Cieszymy się początkami lata i dobrej pogody. Poniżej kilka zdjęć i inspiracji z poprzedniego miesiąca 😊


Kwiaty polne, ostatki lilaka i bujne piwonie.


Kwiaty w wersji... wysuszonej. Do tego makramowe podkładki 
ze sznurka oraz czytanie o ptasich zwyczajach.


W kuchni swoje pięć minut miał rabarbar. Dwa pierwsze zdjęcia to ten 
pod kruszonką z tymiankiem i miodem, a poniżej najprostsze i najlepsze ciasto rabarbarowe. 
Obydwa według przepisu: Rozkoszny.

A tutaj już pewien słodki kaprys, czyli domowe lody pistacjowe. Przepis i serial będący inspiracją do ich powstania znajdziecie u Margarity.

Oczywiście nadal korzystamy z dobrodziejstw truskawek. Tutaj niezawodne na weekendowe śniadanie tosty francuskie z macerowanymi truskawkami. Cieszymy się też pierwszymi czereśniami i kawką w ogrodzie.

A teraz filmowo. Sentymentalnie powracamy do lat 80-tych wraz z filmem Breakfast Club
I tutaj ponownie rodzinna reklama - więcej o śniadaniach bohaterów Klubu Winowajców także poczytacie na blogu Margarity.


I jeszcze nasze winne wieczorki 😊
Dobrej niedzieli!

* * *

środa, 24 czerwca 2020

Truskawkowy sen i przepis na galettes

Jak wszyscy doskonale wiemy, truskawki są elementem obowiązkowym czerwca. Występują pod każdą postacią: w cieście, koktajlu, polane czekoladą, zamrożone i zasłoikowane. Sama najwięcej radości czerpię z tych podawanych na ciepło lub tych w dopiero co wyjętym z piekarnika cieście, bo moją miłość do surowych pozostawiłam niestety gdzieś w dzieciństwie. 

Zdarza mi się czasem pozostawić kilka tych świeżych na talerzyku w lodówce. Czas jednak, nawet w chłodnej temperaturze, upływa nieubłaganie tym drobnym owocom, więc by nie dopuścić do utracenia możliwości ich spożycia, poziom wypieków znacznie wzrasta wraz z kolejnym zakupionym kilogramem truskawek... Ale przecież na nadmiar ciast i ciasteczek nikt jeszcze nie narzekał.

Z tej okazji dzisiaj podaję przepis na urocze małe galettes. Pokazuję też kilka urywków walki z przetwarzania truskawek, które znajdziecie na dole wpisu :) 


Truskawkowe galettes
6 sztuk

1,5 szklanki mąki
3 łyżki cukru
150g masła
3-4 łyżki maślanki
1 żółtko
szczypta soli
około 5 łyżek płatków jaglanych 
około 2 szklanki truskawek

Mąkę przesiać na stolnicę, dodać chłodne, pokrojone masło. Krótko posiekać nożem. 
Dodać cukier, jogurt, żółtko, sól, krótko wyrobić. Schłodzić w lodówce. 
Ciasto podzielić na 6 części, każdą rozwałkować w okrągłe placuszki. 
Nie muszą być równe, taki ich urok :) 
Truskawki pokroić. Każdy krążek posypać płatkami - można użyć innych, np. owsianych. 
Nałożyć truskawki, zawinąć brzegi. Posypać dodatkowo cukrem.
Piec w 220 stopniach, około 30 minut. 



* * *


* * *

Agnieszka.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia