środa, 4 września 2019

Data ostatniej publikacji wyznaczała pełnię lata...

Data ostatniej publikacji wyznaczała pełnię lata.
Dzisiejszy post jest zapowiedzą nadchodzącej jesieni.
Zapraszam Was serdecznie do obejrzenia kilku chwil uchwyconych w ciepłych promieniach słońca.

Jesienne jabłka prosto z drzewa


Nie zapomniałam o masie solnej! Nowe wersje pozłoconych liści odbitych w masie. 


Marcepanowe cappuccino. Gotowiec, ale pyszny!

Domowy budyń dla dzieci, z małym słodkim grzeszkiem

Bardzo mi miło, że pamiętaliście o mnie mimo braku aktualizacji bloga od blisko 3 lat!
Dziękuję za liczne pytania i życzenia w Waszych mailach :)
Serdecznie pozdrawiam zarówno dawnych Czytelników, jak i tych dopiero przybyłych.
Do zobaczenia niebawem!

niedziela, 7 sierpnia 2016

Lato w pełni!

Lato w pełni, więc staram się czerpać z niego garściami. Niestety, nie zawsze to wychodzi. Lato spędzaliśmy w górach - czas mijał na wędrówkach i zdobywaniu szczytów.. Czasem mnie nosi i tęsknię za górami, ale wiem, że niebawem do nich wrócę. Póki co żyję wspomnieniami i planuję w myślach kolejne trasy! Tymczasem okazuje się, że spędzanie wakacji w mieście też ma wiele uroków. Nie potrzeba dalekich wypraw aby trafić nad wodę, do lasu, a nawet i w małe górki, by wypocząć w urokliwym miejscu. To są zalety Śląska! Tylko nad morze dość daleko.. Ale ja fanką morza nie jestem - byłam raz i tyle mi wystarczy, ale kiedyś z dziećmi na pewno się wybierzemy, może one się zafascynują. W końcu mamy rodzinę na Mazurach, więc blisko nad morze! By nieco przybliżyć podobną wakacyjną atmosferę zrobiłam sobie morski klimat w domu :) Wystarczyło podwędzić trochę piasku nad wodą i już - plaża w domu!









sobota, 30 lipca 2016

Tartaletki z jagodami

Cześć!
Jak zwykle zaczynamy od ohhhów i achóów jakże to cudowna pogoda za oknem jest! Poranny deszczyk orzeźwia, południowe słońce sponiewiera..a wieczór chłodzi miską z zimną wodą.. Tak..puchną mi nogi..jedyne wyjście to miska z wodą i uniesienie nóg. A i tak to gówno daje :)

Ostatnio mam fazę na jagody.. Nie wiem czemu wcześniej ich nie kupowałam..jakoś chyba wolałam sama zbierać, ale nie w tym roku! Codziennie wcinam miseczkę jagódek! Pomyślałam sobie, może coś upiekę..z jagodami jeszcze nigdy nic nie upiekłam, no raz  sernik..i go wyrzuciłam !
Upiekłam więc tartaletki, ale się ucieszyłam gdy siostra dała mi foremki. Babeczki zrobiłam z podwójnej porcji i to chyba był błąd..bo wyszło ich chyba z 40 sztuk! Ekhem, no zjadłam wszystkie...Ale podam Wam przepis na normalną porcję.

Tartaletki z jagodami
Składniki:
Ciasto: 30 dag mąki, 20 dag masła, 10 dag cukru, 2 żółtka, 3 łyżki kwaśnej śmietany, sól
Obłożenie:0,4 l mleka, torebka budyniu waniliowego, 2 łyżki cukru, 25 dag jagód
Na kruszonkę: 20 dag mąki, 15 dag masła, 10 dag cukru, 1 łyżka cukru waniliowego

Mąkę przesiać, dodać szczyptę soli i pokrojone masło. Posiekać. Wymieszać z cukrem. Wlać śmietanę i wbić żółtka. Szybko zagnieść kruche ciasto. Wylepić nim foremki. Z mleka, proszku budyniowego i cukru ugotować gęsty budyń. Ostudzić, wyłożyć po łyżce na dno tarteletek. Obsypać jagodami. Na kruszonkę zagnieść mąkę z masłem, cukrem i cukrem waniliowym. Owoce przykryć kruszonką. Piec ok 30 minut w temp. 200 C. Podany przepis pochodzi z gazety Poradnik Domowy.







Miłej soboty!