niedziela, 23 stycznia 2011

zimowa deprecha

O rany! jak ja dawno nie pisałam..aparat mi się popsuł więc nawet małego zdjęcia nie mogłam dodać:(
Poddałam się jesienno - zimowej depresji, może nawet to nie kwestia braku słońca, lecz pracy.
Ale walczę z swoim samopoczuciem, piję herbatkę arktyczny korzeń i ogólnie nastawiam się pozytywnie.
Praca licencjacka dalej stoi i nie mam ochoty jej tknąć, w szczególności, że jest to dla mnie nie interesujący, nudny kierunek i największy błąd mojego życia no ale skończę te studia( mam nadzieję)
Wymyśliliśmy z  Tomkiem sobie ścianę z cegły:D więc walczymy z nią od jakiegoś miesiąca i juz powoli widać efekty, będzie pięknie.Gdy zdobędę aparat to się pochwalę. A jutro moja kolejna rozmowa kwalifikacyjna, tym razem w kinie Helios, tak bym chciała..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję :))