piątek, 11 listopada 2011

rytuał

To już rytuał. gdy mam wolny dzień i wszyscy w domku jeszcze śpią to zasiadam przed komputerem i na spokojnie popijając kawę przeglądam blogi. Uspokaja mnie to i pomaga całkowicie się zrelaksować po ciężkim dniu w pracy. Liści już za oknem nie widać..biedne drzewka łyse czekają na puchatą kołderkę z śniegu...a ja czekam na zasłonki, żeby jakoś upiększyć okno. Ahaaa  no i ten mój kącik dalej mnie drażnił i czegoś mi tam brakowało he he wiadomo kredensu ale niestety nie mam funduszy na kredens więc dorobiłam półki:) Zdjęć nie mogę pokazać bo aparat powędrował do mojej siostry artystki fotografa i tylko gdy ma chwilkę wolną od zadań domowych ( liceum plastyczne) to mi do podrzuca więc wtedy cykam cykam i cykam:) Ale ostatnio robiłam fotki więc powrzucam co nieco...
P.S Tak w ogóle to chyba zapomniałam się pochwalić, że mój TŻ mi się oświadczył w naszą rocznicę poznania! a było to 6go września....



A na dzisiaj upiekłam chlebek..
pozdrawiam

6 komentarzy:

  1. Chlebek wygląda pysznie :) Gratuluję zaręczyn!!! To cudowna wiadomość. Dużo szczęścia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje. Taki chlebek to bym schrupała.

    OdpowiedzUsuń
  3. OCH ...ZARECZYNY..PRZEPRASZAM,ZE TAK MOŻE MAŁO SKROMNIE ....ALE ŻYCZĘ CI TYLE SZCZĘŚCIA W MAŁŻEŃSTWIE CO MI ZOSTAŁO DANE:))))..TRZYMAM KCIUKI I BARDZO DZĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY....A CHLEBUŚŚŚŚ....AŻ TU PACHNIE:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda pysznie:) Gratuluję, pomyślności:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jabłuszka wyglądają przepysznie, no i... gratulacje z okazji zaręczyn :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję zaręczyn :) Chlebek i jabłuszka rajskie wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :))