sobota, 27 października 2012

Po maratonie i wymianka

Pisze ledwo żywa, bo zarwałam nockę:). Jak co roku byliśmy na nocnym maratonie horrorów w kinie.
Stało się to już tradycją dlatego tez okres jesienny tak mile mi się kojarzy..z zapachem popcornu, przyciemnionym światłem  filmami grozy:) 
Dzisiaj czeka mnie pracowanie nad zamówieniami świątecznym, zobaczymy co z tego wyjdzie:P 
Mam nadzieje, że zrealizuję wszystkie moje pomysły, które nachodzą mnie zawsze albo o poranku albo w nocy:) 
Wiem, że to dziwne ale naprawdę tak mam. Budzę się z nowym pomysłem, zapisuję go i  realizuję gdy tylko czas mi na to pozwoli. 
Chciałbym  nie spać w nocy i do późna siedzieć  wtedy bym pewnie zdarzyła  z realizacja moich projektów. 
No ale taki ze mnie typ, że tylko na dworze się ściemnia a ja już chce spać.
 Dlatego  dzisiaj mimo,że spałam ze 4 h to siedzę i pisze, bo spać jak jest jasno nie potrafię:(
A tak w ogóle to chcę się pochwalić wymianką z Tynką, która mnie tak ucieszyła! Nie biorę często udziału  wymiankach, sama nie wiem czemu skoro to takie przyjemne:) 
Patrzcie co dostałam i wszystko w moim kolorze:)






Moje już świąteczne aniołki: wersja pierwsza;)


Dziękuję Ci Justynko, a ja swoją paczuszkę już spakowałam i czekam na poniedziałek,że ją wysłać:)
Hm chyba pora na kawę, może coś pomoże:)
pozdrawiam

24 komentarze:

  1. Fajną paczuszkę dostałaś :) A aniołeczki cudne!!! Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super prezen dostałaś. Twoje aniołki jak zwykle są piękne :) A co do kina, to my też wczoraj byliśmy na Skyfall, jeśli lubisz Bonda, czy choćby kino akcji (albo nawet tylko Daniela Craiga), to gorąco polecam!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, obowiązkowa pozycja do obejrzenia na następny weekend:)

      Usuń
  3. Wiolu bardzo przyjemnie robiło się dla Ciebie paczuszkę :)
    cieszę się, że się podobała :)
    ps. podziwiam za wytrwałośc na maratonie horrorów ;) pamiętam jak robiliśmy sobie w akademiku na studiach takie ;) po 3 filmach wymiękaliśmy... ;)
    powodzenia w realizacji pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam dobrze się wyspać i dużo coli a jak filmy ciekawe to się daje radę:)

      Usuń
  4. Chyba nie dałabym rady całą noc ogladac filmów ;))Śliczny prezent i przeurocze aniołeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki ten świat mały - ja kończę paczuchę dla Ciebie, a Justynka jest moją parą z wymianki kaszubskiej. ^^ Dobrze że działasz. Nie daj sie żadnym choróbskom, bo wiele dusz czeka na swoje anioły. Pozdrawiam ciepło. =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Małe a cieszą takie wymianki.
    Aniołki słodziuśkie, aż nabrałam na nie ochoty. Szybko się je tworzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalezy jak dla kogo:) U mnei to zawsze trwa i trwa bo lubię lepić:)

      Usuń
  7. ja też uwielbiam fiolety, piękna wymianka !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ekipa aniołowa :) Wyglądają jak z amerykanskiego domu towarowego, bardzo filmowo i elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudna wymianka:)) pozdrawiam

    http://nakrancu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. oo.. jakie ładne maludaski.. piękne janiołeczki. Sprawiasz, ze chce mi się lepić, lepić, leeeepiiić! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam-czy aniołki lepisz w calosci i wypiekasz? Czy robisz poszczegolne elementy i sklejasz pozniej??

    OdpowiedzUsuń
  13. A jakich farb uzywasz do malowania aniołkow??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farby nie maja znaczenia, ja lubię akrylowe, ale każde inne będą dobre

      Usuń

Dziękuję :))