piątek, 10 stycznia 2014

Jak zrobić aniołka walentynkowego

Witajcie:) kawa w kubku jest więc mogę do Was napisać:) Tak to już jest, że w życiu się na coś ciągle czeka:) Już jest po świętach, więc czekamy na Walentynki. Na tę okazje mam dla Was kursik na anioła w kolorach które mi  się kojarzą z miłością:) Kolor ten jest osiągnięty dzięki barwnikom spożywczym.
barwnik spożywczy pomarańczowy
Lakier do paznokci lub farbka
brokat, wsuwka, drucik
Robimy dwie masy solne. Do drugiej dodajemy barwnik spożywczy według uznania ja dałam szczyptę. Rozpuszczamy go wcześniej w wodzie, którą dodajemy do wyrabiania masy solnej. Za pomocą serduszka wycinamy skrzydełka, z kulki główka a z wałeczka włosy. Na koniec dajemy drucik- zawieszkę oraz odciskamy buzię przy pomocy wsuwki:)









Gotowego aniołka suszymy w  niskiej temperaturze, ponieważ barwnik może nam się spiec i będą plamki. Polecam ok 100 stopni przez ok 1,5 h. Aż będzie twardy! A teraz malowanie!
Ja suchym pędzlem robiłam przecierki białą farbką. A lakierem do paznokci w przebojowym kolorze serduszka:) Na sam koniec lakierowałam i obsypałam brokatem. Oczka malowane po wyschnięciu lakieru żelopisem
I gotowe! Pozdrawiam gorąco! Aha..jutro losowanie Candy:)

27 komentarzy:

  1. Jaki on uroczy:-) Ta buźka i oczy śmiejące się - to prostu fantastyczny:-) No i to prawda, Walentynki zbliżają się w zawrotnym tempie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak to jest, że na zdjęciach wszystko wydaje się takie proste a jak się samemu wykonuje to oczywiście wychodzi inaczej?
    Aniołek uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jest, każdy ma inne rączki:) Prościej i dokładnie już nie potrafię Wam przekazać:))

      Usuń
  3. Twoje aniołki są urocze, same oczy się do nich śmieją... ten też śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i.. sliczniutki aniołek się pojawił na świecie...

    OdpowiedzUsuń
  5. To taki Zakochaniec jest ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę.. taki prosty, śliczniutki... :)
    A o wsuwce nie pomyślałam... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam we włosach jedną i jakoś mnie tak naszło i do dzisiaj używam wsuwek do robienia buziek:)

      Usuń
  7. Niby proste,lecz dla mnie trudne he...Dzieki za mały pokaz,pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny aniołeczek! Muszę spróbować dodać barwnik do masy, a nie malować po upieczeniu, bo mi zazwyczaj farba złazi....
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze te Twoje anioły niby tak cacy cacy,tu skrzydełko,tu kuleczka niby łatwo a jak przyjdzie co do czego to wcale nie jest tak łatwo.Trzeba mieć Twój talent,Twoje zdolne palce by takie cuda stworzyć.Mimo,że nie jestem tak zdolna może spóbuję:)))Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny aniołek:) Kilka lat temu też lepiłam z masy solnej ale nie wychodziło mi to tak ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. naprawdę rewelacyjny ten aniołek! Zainspirowałaś mnie, na pewno wykorzystam przepis do lepienia z moimi dzieciaczkami. Z pewnością będzie świetna zabawa :)

    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pokaz !!!
    Dziękuję bardzo i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za wspaniały kursik- może się skuszę i zacznę je robić dla przyjaciół?... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :))