poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Mój pierwszy curd

Pierwszy i nie ostatni! W weekend w końcu go zrobiłam z myślą o nadziewanych babeczkach do koszyczka. Jest cudowny! Żółty, pachnący, słodki, do tego szybkie ozdobienie słoika klejem na gorąco:) Zapraszam na kawę..Przepis wzięłam z Moje wypieki
Pozdrawiam!!










16 komentarzy:

  1. Wygląda zachęcająco.....
    Dziękuję za namiaty na przepis ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie robiłam a czaję się na ten przepis juz jakiś czas...moze faktycznie święta mnie zmobilizują do realizacji ;)...tym bardziej, że Twoje zdjęcia tak straszliwie KUSZĄ!!!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem cytrynowy tak pięknie przedstawiłaś, że już sprawdziłam przepis i jutro biegnę po składniki. Udekoruję nim mój tradycyjny sernik. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. O! A ja właśnie dzisiaj też znalazłam przepis na lemon curd z myślą o nadziewanych muffinkach :) I po przeczytaniu Twojego posta już na pewno go zrobię :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. oj, wiem jak to smakuje i wiem, że jest bardzo niebezpieczny, bo działa uzależniająco :D smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za kawę i jeśli jeszcze zostało cosik kremu z cytryn , chętnie spróbuję..piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A jakby go tak zamrozić i zrobić z niego lody? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mniam, pyszności ! Chyba też zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  9. no i jest problem... narobiłaś mi wielkiego apetytu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :))