środa, 27 lipca 2011

Deszczowe lato

Kolejne dni lata zamiast upalne i słoneczne są pochmurne zimne i deszczowe... Korzystając z ładnej pogody zawsze staram się gdzieś wybrać coś nazbierać. A w lesie póki co pustki..grzybów nie ma, jagody też pojedyncze na krzaczkach...
Wprowadziłam trochę lata do mojej kuchni, wpadłam w wir pieczenia ciast. Ostatnio udało mi się nazbierać jarzębiny, co roku ją zbieram w tym okresie kiedy jest intensywnie pomarańczowa, wówczas ładnie prezentuję się jako suszona do jesiennych stroików i dekoracji na Wszystkich Świętych. Jak widać Maksiu nie był obojętny i pomagał :)




A teraz ciacha, dobrze, że ostatnio mamy dużo gości bo sami byśmy nie dali rady zjeść wypieków ..chociaż...:)
 Ciasto z wiśniami..
 Tarta z twarogiem i malinami...
 Bułeczki z nadzieniem wiśniowym..


Pozdrawiam Wszystkich, życzę duuużo słońca i dziękuję serdecznie za komentarze:)

1 komentarz:

  1. Ciacha w sam raz na deszczową pogodę :)A z Maksia niezły rozrabiaka - fajnie mieć takiego, zawsze rozweseli :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :))