niedziela, 20 listopada 2011

Zimowo i chorobowo

Weekend przywitał nas chorobą, całkiem mnie rozłożyło..a miałam spore zaległości z pracą dyplomowa ale wzięłam się w garść i wczoraj po pracy skończyłam pisać i jutro mam nadzieje, ze wyznacza mi termin obrony.:) Chciałabym przed urodzinami i mikołajem się obronić, żeby potem oddać się w wir zakupów świątecznych.:)
Dzisiaj już czuję się w miarę dobrze i kosztuje domowe winko...
zrobiło się zimowo, cieplutko w domku brakuje tylko śniegu za oknem:)






Miłego wieczoru...