wtorek, 1 kwietnia 2014

Baziowe coś..

coś to wyszło a no taki wianuszek na stolik:) Jakoś przesilenie wiosenne mnie złapało z zmianą czasu się borykam i mi brakuje ciągle godziny a chce tyle zrobić!:)








15 komentarzy:

  1. Takie proste ... takie PIĘKNE !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. nie tylko Tobie brakuje tej godziny:(
    Ale jeszcze troszkę i się przyzwyczaimy:)
    A wianuszek uroczy w swej prostocie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest śliczny w swojej prostocie :) Ty kochana zawsze coś fajnego wymyślisz!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też na wiosnę zawsze sobie takie maleńkie coś splatam:)bardzo szybka ozdoba bo czasu jakoś zawsze mam za mało:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny pomysł, pozddrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię takie proste ozdoby:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. wianuszek wyszedł bardzo fajnie! na białym obrusie z pewnością prezentuje się po królewsku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy bym nie pomyślała o takim wykorzystaniu bazi, wianuszek wygląda rewelacyjnie :) Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wpadłabym na takie wykorzystanie bazi :) wianuszek jest rewelacyjny :) Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie sądzę co moi przedmówcy ;)
    Piękno tkwi w prostocie ;)
    Efekt fajny ;) Taki subtelny ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;)***

    OdpowiedzUsuń
  11. Najpiękniejsze ozdoby są zaczerpnięte prosto z natury :) świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :))