A dupa rośnie..:)

lipca 01, 2014

A dupa rośnie..:)

Wiecie co..czy na Was pogoda tez tak wpływa jak na mnie? Wystarczy odrobina deszczu i już daję sobie "zwolnienie" od wszystkiego, a sprzątać się nie chce, a resztę zrobię "jutro" . Jedynie co mi się chce zawsze to jeść! A co mam zrobić jak moja siostra ma takie hobby..oprócz bycia fotografem lubi jeszcze piec ciasta! Gdy dostanę od niej ciasto, zaraz się odwdzięczam i robię też coś słodkiego i jej zanoszę..A dupa rośnie..:)
Siostra upiekła pyszne Brownie..przepis zmodyfikowany jak cholera ale dzięki temu prosty i wychodzi zawsze:) Aktualnie jesteśmy na etapie nadrabiania zaległości z młodych lat i oglądamy "Miasteczko Twin Peaks" A, że tam ciągle przewija się CHOLERNIE DOBRA KAWA Agenta Coopera to i zdjęcia muszą być w takim klimacie:) Odrobinka mroku jeszcze nikomu nie zaszkodziła.












A teraz przepis dla chętnych:

składniki:
150 g maki, 3 jajka, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, pól szklanki kakao ciemnego, 2 tabliczki czekolady- gorzkiej, 150 g masła, szklanka cukru, cukier waniliowy opcjonalnie.
Wykonanie:
 Topimy masło, gdy jest jeszcze na gazie dodajemy cukier. Przesiewamy mąkę, sodę, kakao. Do suchych produktów dodajemy masło z cukrem, 3 jajka i mieszamy. pieczemy na blaszce 20-25 minut-ciasto ma być wilgotne. Polecam dodać migdały i orzechy...niebo w gębie 

Autorką zdjęć na blogu jest moja siostra Agnieszka Tybur, zapraszam do niej: http://agnieszkatybur.wordpress.com/

Zapraszam i pozdrawiam!:)
Kandyzowany imbir

czerwca 26, 2014

Kandyzowany imbir

Gdy ostatnio byłam na targu, nakupiłam zieleniny i wracając do domu z  przeciążona już reklamówką, zobaczyłam imbir! Imbir kosztował mnie zaledwie 1 zł! Była promocja, więc kupiłam dwa korzenie...wracając do domu już wiedziałam, że nie zużyje przecież całego imbiru. (Chociaż często dodaję go do ryby pieczonej) Postanowiłam zrobić imbir kandyzowany. W drodze do domu dowaliłam się jeszcze kilogramem cukru, a chciałam zrobić imbir na już już! Weszłam do domu, rozpakowałam się i przystąpiłam do dzieła. Obrałam imbir-używam do tego łyżeczki do herbaty- widziałam jak Nigella tak robi i weszło mi w krew:) Pokroiłam w plasterki, zalałam wodą tak by go przykryła i wsypałam ok. szklanki cukru. Na oko jak zawsze:) Dodałam troszkę soku z cytryny i gotowałam ok. 30 minut. Woda odparowała, zrobił się gęsty lepki syrop..a  w domu zapach nieziemski! Czułam, że po całej kamienicy się rozchodzi, a sąsiedzi kręcą nosem zgadując co tak pachnie..:) Imbir rozłożyłam na papier do pieczenia i obtoczyłam w cukrze. Gotowy! Uwielbiam jego smak, dodaję go do herbaty, ciast i wcinam sam bo jest bardzo zdrowy!
A jak już imbir poczyniłam to i poprosiłam siostrę o etykietkę na niego. Jak macie ochotę to zostawiam ją do pobrania.:)



Etykieta do pobrania:

A teraz chwalę się..
Dostałam metalowe szyldy! Moja nowa obsesja, zbieranie szyldów się rozpoczęła!:)






***

Chciałam Wam podziękować za liczne wsparcie, maile i tak miłe słowa! Nie spodziewałam się, ze tak mi kibicujecie:) Miłego dnia Wam życzę i pozdrawiam gorąco!
Dla moich przyjaciół

czerwca 24, 2014

Dla moich przyjaciół

Zabieram się do niej od chyba roku..mam tremę, stara podniszczona figurka Matki Boskiej, która stoi w domu rodziców. Moja mama poprosiła o odnowienie figurki, wczoraj ją wzięłam na balkon i działamy. Odnawianie jej napawa mnie nadzieją, nie wiem czy to kwestia spokojnej pracy przy niej czy jej obecności. Podjadając czereśnie czuję we włosach lato. Słonce wychodzi zza chmur i zaczyna pięknie grzać. Wracam do siebie..dopiero podnoszę się i nie chce zapeszać ale humor mi dopisuje. W tym szalonym świecie zaczęłam doceniać to co mam. A mam dużo, nie mówię o rzeczach materialnych.. mając prawdziwego przyjaciela można w sumie wszystko. Nie musimy się bać, to jest jedna z tych rzeczy, których nie kupisz za pieniądze. Mam szczęście, ze otaczają mnie dobrzy ludzie. I po raz pierwszy w życiu mogę powiedzieć, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.
***




Ty wiesz, że nie lubię swojego cienia,

bo wlecze się po ziemi i ciągle się zmienia...
A taki ciemny, jakby chował pod sobą półdiablę,
które złe myśli podsuwa mi nagle...
I wtedy widzę tylko ciemne kolory,
to, co złe i brzydkie, jakby wyszło z jakieś nory
wyszły czarne cienie, by zasłonić słońce
i calutką ziemię, i to, co jest piękne, i dobre...
A zapominam wtedy , że Ty mi pomożesz.
Że stoisz przy mnie cały,
po to, by cienie całkiem poznikały.
Dlatego taki jasny, przyjacielu mój,
gdy gaśnie to, co dobre przy mnie zawsze stój.

***

Życzę Wam kochani miłego dnia, pełnego nadziei. A Tobie mój przyjacielu dziękuję,że jesteś i wiem, że teraz masz mokre oczy od czytania mojego wpisu.:)))





Szukam siebie..

czerwca 22, 2014

Szukam siebie..

Nastawiłam na kawę i mam chwilę dla bloga czyli do siebie. W biegu ostatnich wydarzeń zapomniałam po co założyłam bloga. Z czasem moje wpisy zaczęły robić się mechaniczne, puste. Chciałam czymś się podzielić, ale nie wiedziałam jak i po co, czy ktoś  mnie lubi, czy to co robię ma sens..itp Potrzebowałam przerwy, jak każdy z nas... ale ja nie potrafię zrobić przerwy. Mam w sobie taką zawziętość, że nawet po całym dniu latania i zmęczenia wchodziłam na bloga, czytałam wpisy ale napisać komentarz to już mi się nie chciało..Nie lubię kiedy robię coś na siłę, bo wypada, bo termin goni..Myślę, że czasem powinnam odpuścić i zniknąć, ale taka ze mnie uparta sztuka jest, że nie potrafię:) W moim domu zagościły dwie anielice, szukam dla nich miejsca u siebie, w głowie kolejne pomysły kiełkują i mam nadzieję, że te aniołki dadzą mi kopa do działania, a raczej do nie działania ..tylko do powrotu do siebie.














Miś z masy solnej DIY

czerwca 19, 2014

Miś z masy solnej DIY

Kochani nie moc twórcza mnie ogarnęła. Tak ciężko było mi usiąść i wejść na bloga. Czasem chyba każdy tak ma, ale na szczęście tylko na chwilę.:) Stęskniłam się! W ramach powitania po długiej nieobecności kursik na misia z masy solnej! Może na Dzień Ojca?



Zapraszam:


Anielskie imperium

czerwca 10, 2014

Anielskie imperium

Dużo, dużo dużych anielic:) Z upału mam spuchnięte ręce aż ciężko coś pisać! Miłego wieczoru i zapraszam na zdjęcia. Aniołki mają 25cm są upominkiem dla świadków i rodziców.












różowa ramka  z kotkiem DIY

czerwca 05, 2014

różowa ramka z kotkiem DIY

Słodko się zrobiło mi jakoś..zakochałam się w różowym kolorze:) Moja jaskrawa farba daje mi power do pracy. Mam dla Was kursik jak wykonać ramkę z kotkiem- fajny pomysł na ramkę dla dziewczynki:)




Zapraszam!: 


miłego wieczorku:)
Copyright © Rękodzieło-art , Blogger