niedziela, 30 marca 2014

DIY z puszek czyli..

Trawka wielkanocna! Trawkę- owies zasadziłam już dość dawno bo nie mogłam przestać myśleć o tym gdzie ją przesadzę..:) Zostawiłam sobie puszki z tuńczyka, kukurydzy.. pomalowałam na biało i gotowe. Efekt jest super, już kolejne trawki czekają na kiełkowanie i myślę, że do świąt będę miała jej mnóstwo.:)





czwartek, 27 marca 2014

Zajączek wielkanocny

Hej! Ja się wytłumaczyć z tej nieobecności..hm..dużo pracy było, mało czasu:) Klasyka! Ale powracam w wielkim  stylu hihi ...cóż za skromność! Zajączek z masy solnej, zapraszam do lepienia! PS. lepcie swoje zajączki i przysyłajcie mi zdjęcia, najfajniejszy króliczek zostanie opublikowany i nagrodzony czymś fajnym...:)






piątek, 21 marca 2014

Pisanki z masy solnej

Hej hej hej! Witam Was w pierwszy dzień wiosny! Takiego pięknego słońca wczesnym rankiem i ciepłego wiaterku nie było dawnoo, jest inny, jest nareszcie wiosenny! I wszyscy dziwni przeciwnicy tego że nie ma u nas wielkiej śnieżnej apokalipsy się przymkną! Miałam wrażenie, że jestem jedyną osobą, której to że jest ciepło nie przeszkadza- może dlatego, że biegam wszędzie, komunikacja miejska nie szwankowała lub węgla nie zużyliśmy dużo do ogrzania chatki. Także pora ruszyć do wiosenno wielkanocnych dłubanek. Dzisiaj pisanki z masy solnej. Potrzebujemy masę solną przepis I i barwniki spożywcze. Jak ich używać? Ja rozpuszczam odrobinkę barwnika w wodzie, która służy do wyrabiania ciasta. Odrobinkę! Bo są mega intensywne.Wzorki zrobiłam nożykiem, a suszyłam je na parapecie, jeśli chcecie w piekarniku- to w niskiej temperaturze (ok 100 st) aby nie przypalić barwnika. Gotowe jajca przecieram papierem ściernym, aby były gładkie krawędzie i delikatnie. Suchą gąbką z farbą akrylową traktuje gotowce, a na koniec lakier. Polecam, moje wiszą w kuchni:)












wtorek, 18 marca 2014

Podziękowania ślubne dla gości

Fiolet w tym roku rządzi na weselnych salach. Mnie to bardzo cieszy bo to mój ulubiony kolor! Tak prezentują się podziękowania który powstały przed weekend dla Pani Emilki:)






poniedziałek, 17 marca 2014

Dzień Św. Patryka

Przyznam bez bicia uwielbiam Irlandię, nie byłam nigdy ale za to w filmach pozwiedzałam wszystkie zakątki. Dzisiaj w Irlandii święto narodowe - Dzień Świętego Patryka. Tradycją obchodów dnia św. Patryka jest noszenie ubrań w kolorze zielonym. Ja sączę zieloną herbatkę i mam zieloną chustę:P A u mnie w kuchni zielone magnesy na lodówkę z masy solnej.



Wieczorem za to film ,,Oświadczyny po Irlandzku" i zielone piwko.Nom, a pogoda wybitna za oknem więc nic nam nie pozostaje jak zaszyć się w domu wieczorem:)


niedziela, 16 marca 2014

Deszczowa niedziela

Przyjemnie jest gdy nie trzeba się nigdzie z rana zrywać..gdy deszcz stuka w parapet..gdy nie trzeba biec do sklepu po bułki..gdy siedzisz z kawą i robisz listę zamówień na następny tydzień i zapisujesz przyśnione w nocy projekty:) A niech leje! Drzewko za oknem puszcza już listki, potrzebuje troszkę deszczyku, byleby nie śnieg! A u mnie specjalne zamówienie na aniołki z lokiem w stylu Elvisa





A teraz moje łupy z lumpeksu! Kocyk za 2 zł a garnuszek za 1 zł!!




Miłego dnia!

piątek, 14 marca 2014

Koty z masy solnej

Cześć! Troszkę zawalona jestem pracą ale znalazłam czas na zrobienie koteczków z masy solnej. Zdobią moja półeczkę. Jutro już weekend, podobno pogoda ma być brzydka..dzisiejszy dzień tego nie zapowiada, więc trzeba wykorzystać promyki słońca i naładować się witaminą D.








Pozdrawiamy i zapraszamy na spacery!



wtorek, 11 marca 2014

Duże anielice

Hej! Witam po weekendzie, nie było mnie w świecie blogowym przez chwilkę i już widzę ile się działo! Przedstawiam Wam wielgachne anielice z masy solnej na chrzest. Zamówiła jest pewna bardzo miła pani...:)
Tak sobie myślę, chyba pora na jakieś Candy cio? Pomyślę nad nim:) Miłego dnia!!






piątek, 7 marca 2014

Złote rybki z masy solnej i tarta..

Hej! Ja tak w biegu..dzisiejszy dzień jakiś taki szalony się wydaje ale tylko dlatego, że jutro weekendowy szybki urlop!:) Wczoraj miałam bardzo nastrojowy dzień. Rozmyślałam do późna w nocy, spać się nie dało, a to za sprawą złotych rybek. Jak złote rybki to i spełnianie marzeń. Jakie ja mam? Co chce osiągnąć w życiu? Może wystarczy tylko lub aż zdrowie i miłość? Czy warto biegać za dobrami, które nie są nam wcale do szczęścia potrzebne? No i tak własnie rozmyślałam..






A teraz na deser coś mega pysznego...czekoladowa tarta bez pieczenia!
przepis tutaj




Miłego weekendu Wam życzę:*


poniedziałek, 3 marca 2014

Lampy D.I.Y i takie tam..

Witajcie kochani,  przedwiośnie sprzyja przemeblowaniu, wywalaniu starych gratów i odkrywaniu niektórych na nowo No i znalazłam moje pamiątkowe butelki po pysznych winach i szampanach
tak w ogóle to mam wielki sentyment do butelek jak i słoików! Często zostawiam jakieś ładne butelki po winie, które niestety kurzą się ..nie tym razem. Dawno temu robiłam lampy z butelek.pamiętacie? Zrobiłam nową, po butelce z pysznego wiedeńskiego szampana!




Inspiracji szukam wszędzie wokół mnie, czasem budzę się z jakimś pomysłem i tak długo o nim myślę, aż w końcu uda mi się stworzyć coś ciekawego. Mój debiut w frankowej lampie znajdziecie tutaj niestety skończyło się na debiucie..kolejnym razem chciałam zrobić coś z klamerek.Coś na miarę lamp w Sklepie DaWanda I zrobiłam ale.. nie lampę, a świecznik z klamerek.


Samemu można po kombinować z lampkami  choinkowymi tworząc ciekawe girlandy, ja na etapie robienia włóczkowych jajek wielkanocnych z zeszłego roku również uległam magii..chcę lampki Cotton light! Pretekstem do posiadania lampek jest ozdobnie ściany z cegły, które będzie przemalowana na wiosnę na biało..a reszta ścian w kolorze białym i szarym.



Myślę nad kolorami:


Lub:



Nie chcę też aby było za ciemno w pokoju.. Ale się rozpisałam! No nic idę myśleć dalej, a Wam miłego wieczorku życzę:)

niedziela, 2 marca 2014

Aniołki na dzień dobry

Witajcie kochani..ja muszę kawę! Po wybitnie rodzinnej sobocie muszą odpocząć ale czy mi jest to dane dzisiaj? Mam wielkie plany, wielkie zobowiązania no a jutro poniedziałek..Może zostawię to na jutro?:) I tak jest zawsze..odkładanie. Nie potrafię się mobilizować na tyle aby wsiąść kilo soli i robić, a nie zostawiać na ostatnią chwilę! No teraz specjalne zamówienie aniołki z masy solnej z zamkniętymi oczkami.  Przypuszczam, że tak je razi słońce lub bardzo się cieszą:)






A tutaj nasz Maksiu przy domowym fast foodzie...Czy widzicie te spojrzenie?..Nienachalnie  a może akurat spadnie im coś z talerza?



No to na tyle dzisiaj idę na te kawę a potem...zobaczymy:P