poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Pora na nowe

Niedawno pisałam o mojej tremie odnawiania Matki Boskiej mojej mamy..była i to wielka! Jednak kolejne pociągnięcia pędzla napełniały mnie nadzieją i spokojem. To był czas tylko dla nas. Teraz mogę cieszyć się jej widokiem codziennie. Pachnie dziką różą, którą dorwałam w ostatniej chwili. Jest pięknie..





Uwielbiam gdy ostatnie promienie słońca wpadają do pokoju. Wtedy mogę patrzeć na kwiaty i czekać na wenę



Skrzynkę dostałam w moim sklepie spożywczym, była przeznaczona na wyrzucenie ale miała szczęście, ze akurat zabrakło mi mleka..:) Burza się zaczyna..pora uciekać ale jeszcze na koniec kilka uśmiechniętych aniołków które mają zaledwie 4 cm..takie maluszki, które czuwają nad nami:)



Buziaki!