wtorek, 29 lipca 2014

Krasnale na szczęście

Hej! Wiecie co..w nocy nie spałam prawie wcale.  Z boku na bok się przewracałam, czy to wina emocji czy upału nie wiem.. Ale mimo wszystko rano wstałam z energią do działania i dalszej pracy. Myślę, że udało mi się w końcu osiągnąć stan spokoju. Myślę, a co z tego wyjdzie się okaże, w każdym razie dalej jestem w formie:) Powstały w mojej wyobraźni słodkie krasnoludki na szczęście. Zaraz przelałam je na masę solną. Maluchy opiekują się moimi kwiatami w pokoju. A przy posiadaniu kota taka opieka jest potrzebna!








Miłego dnia!!